2 lipca 2016

Ciężka praca jednak popłaca.

Witam.

Jeju, kolejny raz banan na ryju.
Wybaczcie za słownictwo.
10 lat z niepoważnymi osobami w klasie i takie tego skutki.
Ale spokojnie, umiem racjonalnie myśleć. 

Więc czemu jestem zadowolona....
Hmm, bo właściwie..
zdaje mi się, że jest więcej komentarzy pod drugim postem.
Tak, pewnie znowu większość to moje.
No, ale ja po prostu lubię czytać komentarze do swojego postu i odpisywać. 
Taka moja natura.

Naprawdę powiem Wam, że jesteście MEGA.

Nie wiem czy komentujecie tylko dlatego, żeby zostawić jakiś ślad do swojego bloga.
Oczywiście nie mam tego za złe.
Ale powiedzcie, że po prostu interesują Was moje tzw. wypociny, to normalnie będę najszczęśliwszą osobą na tym świecie. ♥

A taki temat, bo taki. (jaka moja polszczyzna jest perfect)
Bo rozmyślałam dzisiaj o różnych rzeczach.
Po prostu powiem Wam tyle.
Nic o mnie nie wiecie i to trochę jest z mojej strony niesprawiedliwe,
Blog nazywa się BEZ TAJEMNIC
a ja sama w sobie jestem tajemnicza
Jestem okrutna. Nic Wam o sobie nie mówię. Po prostu nie zwracajcie na to uwagi. Z czasem się trochę o mnie dowiecie.
Zacznijmy na przykład od tego, że nie jestem pełnoletnia, ale na tyle dojrzała, żeby mówić o otaczającym nas życiu.
Mój temat jest trochę na swój sposób dziwny.
Otóż w wakacje często pracuję sezonowo przy..powiedzmy, przy zbieraniu różnych owoców.
(tak, praca jest trudna, 10 godzin na słońcu lub pod folią, ale warto,bo później pieknie jest patrzeć na swoje własne pieniądze)
Właśnie.
Chodzi mi to o WŁASNE pieniądze,
Czy to nie byłoby pięknie kupić prezent dla rodziców, nie z kieszonkowego, który dają nam właśnie oni?
Może to głupie z mojej strony, ale już w wieku dwunastu lat, postanowiłam zarabiać chociaż trochę.
Na przykład pomagałam różnych osobom. Na prawdę już nie pamiętam w czym. Być może jeździłam do nich opiekować się dziećmi lub tym podobne. Na prawdę będę musiała się mamy spytać jak to się zaczęło, bo nie pamiętam.
Ale tak.
Jak dobrze myślę, to jednak pierwszą wypłatę w tym wieku dostałam od cioci, której pomagałam zbierać truskawki.
Nie wiem czy wiecie jak to się zbiera, ale w sumie łatwo i nie jest ciężko. Chętnie korzystajcie z takich prac. Pytajcie sąsiadów, znajomych. Pomoc zawsze jest potrzebna, choć nie każdy się do tego przyzna. Pomagać można nawet za darmo, a i tak gwarantowane, że staniecie się lepszym społeczeństwem.
Niestety muszę przyznać, moja ciocia nigdy nie dałaby mnie do pracy bez tak zwanej wypłaty. :)

Czyli nie jestem pewna czy zrozumieliście moją aluzję.
MAM NADZIEJĘ, ŻE TAK
I teraz takie zadanie
Wejdzcie do sklepu, weźcie pierwszy przedmiot jaki zobaczycie, kupcie. 
Zastanówcie się jaka to osoba musiała się nad tym męczyć, że mógł ten produkt być w sklepie.
Mnie to dziś ciekawiło i bardzo im za to dziękuję, Musieli sie pewnie dużo namęczyć nad tym. 

A WY.
Jaki produkt kupiliście?


Pozdrawiam
DiEm

Żródło obrazka:



PS: Czy ktoś o dobrym serduszku poda mi link do jakiegoś filmu po angielsku z lektorem? ☺
Albo chociaż tytuł


34 komentarze:

  1. Great post! thanks for sharing.

    follow for follow?:)

    xx,
    Hilary
    www.theclosetelf.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężka praca zawsze popłaca!

    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, miło by było kupić coś rodzicom za swoje własne zarobione pieniądze ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest niesamowite. Ciężka praca kilku osób przy jednym produkcie... A to wszystko po to, aby zadowolić potencjalnych klientów.
    Fakt, miło by było kupić coś rodzicom za WŁASNE pieniądze. Własne, zarobione.

    INNA MYŚL [blog] | FILMIKI

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja juz pracuję mam umowę na 3 lata to w sumie i mało i dużo. Ale mam juz swoje pieniadze a rodzicą zawsze lżej z kieszeni :)
    Może wzajemna obserwacja?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie o to chodzi w pracy żeby zarobić pieniądze, kształtować charakter, pokonywać jakieś swoje słabości. I masz racje nie jak dla mnie nie ma dla mnie lepszego uczucia od tego kiedy mogę kupić rodzicom prezent za własne pieniążki ;))

    https://alazielinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka letnia praca to fajna sprawa, aby zarobić na swoje małe zachcianki ^^ Co do filmu to mogę polecić "Niech będzie teraz", aczkolwiek nie wiem czy to jest Twój gatunek ;)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem otwarta na wszelakie propozycje filmów. Dziekuję :))

      Usuń
  8. Świetny post, dobrze piszesz :)
    Obserwuję i zapraszam krotko-i-na-temat.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejciu, cudowny post♥ Obserwuję. Jeśli chodzi o to czytanie dla czytania, a nie polecania; ja pojawiam się na różnych blogach, żeby się polecić, ale jeśli bardzo przypadną mi do gustu, to zaczynam je obserwować i wtedy czytam właśnie żeby czytać, a nie reklamować c: Ciebie obserwuję, więc juz chyba wiesz co i jak ;) Popracuj trochę nad designem i będzie niesamowicie. Świetny pomysł z tym kupieniem czegoś, musze spróbować <3
    Film, który Ci polecę to "I origins" - wartościowy i piękny (u mnie w poście napisałam dialog właśnie z niego, może Cię zachęci --> wbrew pozorom mojego tytułu i samego posta etc. to nie jest film o wierze, aczkolwiek jest jej malusieńka namiastka, główny wątek to oczy ;) <-- ) tutaj link już z lektorem w dobrej jakości http://www.cda.pl/video/224629ef?wersja=720p strasznie polecam
    zapraszam do sb, całuski ♥
    vatacukrowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tak miły komentarz.
      I dziękuję również za radę. Naprawdę próbuję pracować nad wyglądem bloga, lecz mam zbyt mało czasu. Namiastkę swojego czasu właśnie kieruję w stronę postów. Mam nadzieję, że z czasem to się zmieni.
      pozdrawiam xx
      Film jak najszybciej spróbuję obejrzeć.

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy post, który daje dużo do myślenia :) Masz rację, warto ciężko pracować poza tym to daje wiele satysfakcji, gdy coś się samemu osiągnie ;)

    ♥♥♥
    Zapraszam do siebie:
    BY-KAYLA-BLOG.BLOGSPOT.COM-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. To dobrze, że lubisz odpisywać na komentarze czytelnikom. Na przykład ja bardzo lubię, gdy pod moim komentarzem ujrzę odpowiedź blogera :) Fajnie, że osiągasz sukces i jesteś zadowlonone ze swych czytelników. Jestem u Ciebie pierwszy raz, więc niewiele mogę opwiedzieć. Ale jak na razie jednoczeście czytając i komentując chcę się dowiedzieć, co będzie w kolejnym zdaniu :D Każdy jest inny, Ty tajemnicza..okej :) Wszystko małymi kroczkami ^^ Pewnie, że fajnie by było kupić prezent za WŁASNE pieniądze. Sama myślałam o takiej pracy sezonowej, ale nic nie wyszło :D Może trochę z mojego lenistwa, ale też braku czasu, bo mam inne plany. Pomaganie jest super. Staram się to robić zawsze, gdy jest ku temu okazja, ale czasem niestety nie mam odwagi zapytać, czy ktoś potrzebuje pomocy. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Ciebie rozumiem. Też nie zawsze zdołam komuś pomóc gdyż z natury jestem towarzyska, ale niezbyt odważna wobec starszych, ale staram się jak mogę. :)

      Usuń
  12. ja już od kilku lat zarabiam sama na swoje wydatki ; )

    www.ciemoszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na razie nie czuję potrzeby zarabiania, ale pewnie zmieni się to, gdy będę miała więcej wydatków i tych pieniędzy zacznie brakować.
    Też z chęcią bym odpowiadała na większość komentarzy pod postami, ale zazwyczaj jak się pisze komentarz, to potem się już na niego więcej nie patrzy, więc jak już komuś odpowiadam, to zazwyczaj piszę w kom. na blogu tej osoby o tym, że odpowiedziałam na jej kom. u siebie ;)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam to uczucie, kiedy lepsze są pieniądze zarobione przez siebie :) Co prawda nie jest ich dużo, ale wystarcza :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, Paputeq

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi zawsze głupio jest kupować prezenty rodzicom za ich własne pieniądze, jakby nie patrzeć. Taki żywot nastolatka :P. W zeszłym roku próbowałam swoich sił w pracach sezonowych.
    Pozdrawiam :) Kamila Mizera blog klik

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja moja pierwsza prace podjelam w klasie chyba 1 gimnazjum mieszkajac jeszcze w Polsce pamietam ze dojezdzalam i dawalam korepetycje z jezyka angielskiego. Co w sumie pamietam bo bylam na srednim poziomie ale ten chlopak byl w podstawowce i na gwalt potrzebowal pomocy :D A tak nie pracuje i nigdy nie zbieralam owocow jestem z miasta dlatego nigdy nie mialam gdzie sprobowac :D
    Rodzice na pewno sa z ciebie dumni! 10 lat z niepowaznymi osobami w klasie nie rozumiem to od podstawowki z tymi samymi osobami jestes? :D

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Od podstawówki z nimi byłam ,ale niestety już w tym roku poznam inną swoją klasę. :))
      Uu, korepetycje z języka angielskiego. Chętnie bym skorzystała, niestety za późno się o tym dowiedziałam hahah
      pozdrawiam xx

      Usuń
  17. A ja jeszcze nigdy nigdzie nie pracowałam :o Hmm, ostatnie co kupiłam była herbata, wiem jak ciężko ludzie muszą pracować żeby takie opakowanie trafiło do sklepu :/

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. ja co tydzien pomagadam cos robic w okol domu, np. koszte trawy, wyrywam chwasty, zawsze za to jakis grosz wpadnie i mam dzieki temu na swoje drobne wydatki :)

    za wszystko się odwdzięczam JUST EMSi INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciężka praca popłaca :D
    ♥♥♥
    Zachęcam do komentowania i obserwowania. Dopiero zaczynam ;)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Super post :) Własne pieniądze dają więcej satysfakcji :)
    zapraszam
    http://nysiaa.blogspot.com/
    dopiero zaczynam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też się cieszę z komentarzy :D
    Fajnie jest kupić prezent za swoje pieniądze. Dopiero w tym roku mi się to udało :D
    Zapraszam do mnie - KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wowo... Dużo informacji w tym poście, nietypowo piszesz haha ^ ^

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku bardzo nietypowo piszesz, ale podoba mi się to! <3
    Ciężką pracą naprawdę możemy osiągnąć wiele.
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy, nietypowy wpis. :) Ja też od podstawówki zaczęłam brać na siebie jakieś prace np. pomaganie sąsiadom. W następne wakacje chciałabym też się gdzieś zatrudnić i zarobić parę groszy. Z tymi kieszonkowymi to prawda. Kiedy je dostajemy nie myślimy na co je wydajemy po prostu coś kupujemy i pieniądze znikają. Zupełnie inaczej jest, gdy wydajemy swoje zarobione pieniądze. Wtedy tak się zastanawiamy co kupić, żeby ich nie zmarnować. :) Pozdrawiam

    starwarspoland.blogspot.com
    1001zakatkowswiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Miło, że odpisujesz czytelnikom na komentarze, widać, że chcesz nawiązać z nimi kontakt. A kupowanie za swoje własne zarobione pieniądze to naprawdę fajna sprawa. I wtedy doceniamy wartość zarobionych pieniędzy oraz serce, które włożyliśmy do ich zarobienia.
    Pozdrawiam.
    Szalonookie w krainie absurdu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły komentarz. Szczególnie chodziło o to, żeby osoby czytające to mogły wiedzieć że jest tu taka osoba, która przeczyta, odpowie, a nawet doradzi. Chcę żeby osoby czytające moje posty mogły zacząć interpretować rzeczywistość według własnego uznania a nie kierować się kogoś zdaniem. Również pozdrawiam xx

      Usuń
  26. Ostatnie miesiące pracowałam, całą kasę zarobioną przeznaczyłam na wyjazd na wakacje nad morze. Cudowne uczucie :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny post, naprawdę bardzo motywuje ;)
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  28. Praca wiele nas uczy, a w szczególności szacunku do pieniądza, bo na własnej skórze uczymy się jak wiele czasu, chęci, siły trzeba włożyć by go zdobyć.
    Pozdrawiam,
    sajecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

NIE UZNAJĘ:
~wulgaryzmów
~wzajemnej obserwacji (oglądam to co mi się podoba :))
~reklam