25 lipca 2016

Bądź jak Kopciuszek

Witam.

Kojarzycie bajkę o Kopciuszku?


Tak, tą gdzie dziewczyna miała wredne siostry i macochę, musiała dużo pracować, KSIĄŻE TEŻ TAM BYŁ.
Z resztą, dla tych którzy nie znają (chociaż to byłoby bardzo dziwne, gdybyście takiej super bajki bądź powieści nie znali)- krótkie streszczenie, które zaczerpnęłam z tej strony KLIK ♥
DZIĘKUJĘ BARDZO MOCNO


Żyła sobie pewna dziewczynka, która miała tylko ojca, gdyż jej mama przedwcześnie umarła. Na łożu śmierci poprosiła córeczkę, by była dla wszystkich dobra, uczynna i grzeczna. Wkrótce ojciec dziewczynki ożenił się po raz drugi.

Jego nowa żona miała dwie córki i była złą kobietą. Przyrodnie siostry wykorzystywały Kopciuszka i wyręczały się nią przy wielu domowych obowiązkach. Kopciuszek każdego dnia musiał ciężko pracować – na głowie dziewczynki było pranie, sprzątanie, gotowanie. Nie znajdowała więc ani chwili wytchnienia. Córki macochy uważały Kopciuszka za kogoś gorszego. Ich zdaniem wykonywanie tych czynności było zwyczajną powinnością i obowiązkiem dziewczyny, dzięki któremu mogła ona odpracować to, że ma dach nad głową i jedzenie.

Złe i okrutne siostry zabrały też Kopciuszkowi wszystkie jego rzeczy i ubrania – cały czas pokazywały dziewczynie swoją wyższość i na każdym kroku jej dokuczały, poniżały ją i wyśmiewały. Traktowały ją jak pomoc domową – kiedy same zajęte były strojeniem się przed lustrem, ona musiała za nie wszystko robić. Utrudzona i zmordowana, nie miała czasu, by zająć się sobą i swoim wyglądem. Jej naturalne piękno było ukryte pod warstwą kurzu i sadzy. Stąd przyjęło się nazywać ją „Kopciuszkiem”. 

Któregoś dnia ogłoszono bal, na którym książę miał poznać swoją przyszłą żonę i Kopciuszek również chciał iść, ale surowa macocha pozwoliła jej pójść dopiero, gdy oddzieli wszystkie ziarnka maku od ziaren soczewicy. Gdy z pomocą ptaków dziewczyna wykonała powierzone zadanie, kolejną przeszkodą do pójścia na bal okazał się brak odpowiedniego stroju. Z pomocą Kopciuszkowi przybyła wtedy matka chrzestna, która podarowała jej śliczną suknię, a z dyni wyczarowała złoconą karocę. Uszczęśliwiona dziewczyna mogła wybrać się na bal, pamiętając jednak, że ma wrócić przed północą. Niestety Kopciuszek zgubił pantofelek.  Następnego dnia Książe rozpoczął poszukiwania właścicielki buta. Po wielu  nieudanych próbach, przyjechał do sióstr Kopciuszka. Jak się okazało żadnej pantofelek nie pasował, nawet przybranej matce. Ostatecznie, książę poprosił Kopciuszka o przymierzenie i jak się okazało, właścicielka odnaleziona.  No a potem ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE

Przepraszam. Końcówkę sama pisałam, bo na stronie nie chciało się wyświetlić. Marna ze mnie POLONISTYCZKA.
Tak. Tydzień temu tak powiedziałam. Tak wyszło, zyje się dalej. Pamiętajcie! POLONISTKA  

Ogólnie zaznaczyłam Wam grubą czcionką, to co najbardziej jest w tym momencie sensowne i na tym się skupmy.

Otóż z natury jestem dziewczyną cichą. Ale jak do kogo. Przy swoich znajomych mogę gadac i gadać, a przy osobach, które pierwszy raz widzę- słabo się odzywam.
Ale przyznajcie, że też tak macie.

I z natury tak mam, że nie jestem wścibska, ale po prostu musi byc wokół mnie jakiś hałas, bo jak robi się cicho to podsłuchuję kogoś rozmowy.
Tak, tak. To nie ładnie tak robić. Ale po prostu LUDZIE ZA GŁOŚNO GADAJĄ

i pewna pani (powiedzmy, że znam jej imię, ale zostawmy to anonimowe) opowiadała swojej koleżance jak wyjechała z dziećmi....na wycieczkę.
Rodzinny zlot, czy jakoś tak. Było dużo dzieci, rodziców, dziadków, ciotek.

I to w sumie bardzo mnie zaintrygowało. Pani Hania. <---- nazwijmy ją tak
przypomniała sobie swoje czasy kiedy była mała i bawiła się w Kopciuszka. I tej samej zabawy nauczyła swoje dzieci.  W sumie, co tu powiedzieć. Samo w sobie zaciekawiło mnie to. Będąc jeszcze małym "szkrabem", nie słyszałam o takiej zabawie,
To jest bardzo fajna zabawa. Należy sprzątać. Jeeej.
Z jednej strony to jest takie trochę dziwne i nie wydaje się sensowne, ale.... jej córka jak to ujęła po kolacji "Chcę zostać Kopciuszkiem" po czym wzięła miotłę i zaczęła sprzątać kuchnię. To bardzo fajny pomysł i naprawdę...jak za jakieś 10 lat będę miała dziecko to nauczę go tej zabawy. Znaczy..trochę będzie gorzej kim by mógł zostać chłopak, bo raczej nie Kopciuszkiem..

PSSt. piszcie w komentarzach kim mógłby być. 
I ogólnie to bardzo dobra nauka dla dzieci jak i dla mnie. A co mi tam. Chcę zostać Kopciuszkiem. 
Będę sprzątać
Będę uczynna
Będę miła ( ale z tym to będę się bardzo starać, bo ogólnie jestem wredną osobą i jestem tego całkowicie świadoma)

A w przyszłości za to wszystko nie będę jakimś Kopciuszkiem, który w sumie nie ma imienia.
Zostanę szczęśliwą osóbką, która będzie miała piękny dom, przystojnego męża i cudowne dzieci. Czego chcieć więcej?

Piszcie w komentarzach czy jesteście w swoim domu Kopciuszkiem, czy raczej tak jak ja leniwym mopsem. 
Ale się poprawię!

Gorąco pozdrawiam 
DiEm


Żródło obrazka:

Przepraszam, nie pamiętam,
ale bardzo dziękuję za zdjęcie.



PS: Już niedługo pierwsza seria "Co myślę o.." i zachęcam do dalszego komentowania!

12 komentarzy:

  1. Pięknie to napisałaś! Czekam koniecznie na więcej tego typu postów i obserwuję!


    Pozdrawiam Cię serdecznie, |MÓJ BLOG|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z takiego komentarza. Jak zawsze... takie typu posty nie zależa ode mnie tylko od ludzi. Inspiracje właśnie czerpię z ludzi.
      pozdrawiam xx

      Usuń
  2. Świetnie napisane! :) Strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie tak samo, że przy znajomych mogę gadać jak katarynka xd Ta opowieść była moją ulubioną historią w dzieciństwie i można powiedzieć, że jestem w domu Kopciuszkiem xD Naprawdę świetny pomysł na post. Pierwszy raz się z takim spotykam :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super to napisałaś , bardzo mi się podoba :) Mam tak jak ty , że przy znajomych mogę gadać i gadać, ale jak kogoś nie znam to wtedy siedzę cicho i tylko słucham :) Pozdrawiam serdecznie ;) agaanix143.blogspot.com Wspólna obserwacja ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły komentarz i przykro mi. Mogę obserwować Twojego bloga, ale ja nie zaglądam nigdy w blogi, które obserwuję. Dlatego, jeżeli mi się Twój blog bardzo, bardzo spodoba to chętnie go zacznę oglądać, komentować i takie tam. :))
      pozdrawiam

      Usuń
  5. To w sumie genialny pomysł musze pogadać z moją małą siostrą ;D
    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Henialny pomysł na ost!

    Zapraszam do mnie :)
    http://by-vanys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. oj lubię tę bajkę bardzo mi się podoba mam sentyment z dzieciństwa do niej:D obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam ten film po rosyjsku. :) Podobała mi się, a suknie miała zjawiskową. Pisałaś u mnie, że chciałabyś poczytać u mnie o serii Wybrani i Wodospady cienia. Z tym pierwszym jeszcze mogłabym się pokusić, ale ten drugi raczej nie koniecznie. Jednak może uda mi się skompletować tę pierwszą serię, ile ich jest, 5 tomów? Tyle, że i tak będziesz musiała trochę długo poczekać, aż je znajdę w bibliotece, przeczytam, a kiedy doczekają się swojego czasu na moim blogu... to może trochę długo potrwać. Niemniej jednak bardzo dziękuję Ci za odwiedziny. ;)

    OdpowiedzUsuń

NIE UZNAJĘ:
~wulgaryzmów
~wzajemnej obserwacji (oglądam to co mi się podoba :))
~reklam